HAMMER Watch – test i recenzja wzmocnionego smart zegarka

Rynek smart zegarków nieustannie rośnie, za smartwatche zabrali się nawet producenci pancernych telefonów. Niestety, wciąż pozostaje niezagospodarowana duża nisza – odpornych zegarków, które sprawdzą się w terenie, a do tego zapewniają funkcje smart. Wytrzymały HAMMER Watch ma więc szanse na duże zainteresowanie użytkowników.

Smart zegarków wodoszczelnych i w jakiś tam sposób wzmocnionych jest sporo – to w większości modele sportowe, treningowe lub drogie zegarki turystyczne, jaki serie Garmin Fenix, Garmin Tactix czy sprzęt Suunto. Trochę brakuje jednak konstrukcji, które byłyby odpowiednikiem czy uzupełnieniem pancernych telefonów, a przy tym nie drenowały kieszeni. Jest Garmin Instinct, jest Amazfit T-Rex i to chyba tyle… Teraz dołączył do nich HAMMER Watch, wyceniony na 349 zł. To najtańszy z pancernych smartwatchy. Przyjrzałem mu się bliżej.

HAMMER Watch – test i recenzja


Wygląd i jakość wykonania

HAMMER Watch wygląda tak, jak lubię – jest masywny, przypomina trochę G-SHOCKI. Koperta HAMMER Watcha wykonana jest z dość solidnego plastiku i dodatkowo wzmocniona metalowym bezelem. Przycisk zegarka zabezpieczają z dwóch stron bumpery, a ekran osłaniają dość wysokie ranty – wrażliwe elementy konstrukcji są więc nieźle zabezpieczone. Za to plus – nie ma wątpliwości, że HAMMER Watch przetrwa sporo. Nie jest to co prawda jakość G-SHOCK-ów, w oczy rzuca się przede wszystkim skromniejsza jakość użytych materiałów i końcowe wykończenie, ale usprawiedliwia to oczywiście przystępna cena.

Nosząc HAMMER Watcha na nadgarstku, nie trzeba specjalnie obawiać się uderzeń czy zamoczeń, jednak trzeba pamiętać, że wytrzymałość na wnikanie pyłu i wody to tylko IP68. Producent mówi o odporności przy „zanurzeniu do 1,5 metra nie dłużej niż na 30 minut” i taka wartość jest jak najbardziej ok dla urządzeń, które pozostają bez ruchu, ale w przypadku zegarka używanego na przykład do pływania odporność IP68 będzie raczej za mała. Dla porównania – zegarki Casio G-SHOCK, nawet te najtańsze, zapewniają odporność 20 ATM, czyli do 200 metrów.

Wśród profili sportowych HAMMER Watcha znajduje się jednak pływanie, więc zakładam, że producent wziął to faktycznie pod uwagę. Sam nie miałem okazji jeszcze wybrać się na basen, ale domowe testy zanurzeń zegarek przeszedł bez zarzutu.

HAMMER Watch – test i recenzja

HAMMER Watch ma kopertę w rozmiarze 48 mm o grubości 18 mm, a więc spora, ale nosi się go dosyć wygodnie – waży 55 g, więc nie przeszkadza nawet podczas snu.

W zestawie otrzymujemy dwa silikonowe paski (czarny z pomarańczowymi przeszyciami i pomarańczowy) o szerokości 24 mm z mechanizmem na teleskopach ułatwiającym wymianę. Można też zalożyć inne paski, chociaż te z zestawu będą lepiej dopasowane. Są do tego miękkie i wygodne, nadgarstek się od nich nie męczy.

Dekiel zegarka też wykonany jest z plastiku, ale wygląda solidnie. Na środku znajduje się dwuczujnikowy pulsometr, a z boku – podwójne złącze do ładowania.

Wyświetlacz

HAMMER Watch wyposażony został w okrągły ekran LCD TFT o średnicy 1,3 cala i rozdzielczości 240 x 240. Zagęszczenie pikseli jest więc niezbyt duże, a poszczególne punkty ekranu są dość łatwo zauważalne, ale w sumie trudno mieć większe zastrzeżenia. Zegarek ma być prosty, tani i sprawdzać się w ternie – i ten ekran spełnia te wymogi. Kolory nie zawsze zachwycają, zwłaszcza zbyt szklista czerń, ale szybko można się do tego przyzwyczaić.

HAMMER Watch – test i recenzja

Niestety, nie jest to wyświetlacz transfleksyjny, więc czytelność w słońcu nie jest idealna, ale po odpowiednim ustawieniu tarczy pod kątem sporo jednak widać.

Oczywiście trudno myśleć o trybie „always on” – można tylko podświetlić ekran po ruchu nadgarstkiem lub naciśnięciu klawisza. Domyślnie otrzymujemy trzy tarcze, dodatkowo można doinstalować kilkanaście z aplikacji. Wzory są całkiem fajne, pasują do stylistyki zegarka i szybko można się przyzwyczaić do tej lekkiej pikselozy, a nawet ma to swój urok.

System i aplikacje

HAMMER Watch pod względem interfejsu nawiązuje do sprawdzonych, najlepszych wzorców. Mnie się trochę kojarzy z zegarkami Galaxy Watch. W przypadku produktu Hammera wszystko jest uproszczone do minimum, do maksymalnego minimum.

HAMMER Watch – test i recenzja

 

Po menu i funkcjach zegarka porusza się za pomocą gestów po ekranie. Na ekranie po lewej stronie od tarczy wyświetlają się powiadomienia (maksymalnie 8). Z prawej strony jest kilka innych ekranów: liczba kroków, rejestr snu, pomiar pulsu, ciśnienia i SpO2, aktywności sportowe (spacer, pływanie, bieg, koszykówka, wspinaczka, piłka nożna, badminton, rower), następnie sterowanie muzyką i pogoda.

Z kolei poniżej tarczy zegara znajduje się menu aplikacji, które przełącza się na kolejny zestaw ikon po naciśnięciu pierścienia na środku ekranu. Znajdziemy tam dodatkowo m.in.: alarm, stoper, zdalną migawkę aparatu, „znajdź telefon”, minutnik, status GPS, a także podstawowe opcje, jak jasność czy reset.

HAMMER Watch – test i recenzja

 

Oprogramowanie zegarka w dniu publikacji recenzji miało wersję 0.0.2 i dobrze oddaje to możliwości tego softu. Czyli kiedyś może będzie więcej, teraz jest jednak bardzo skromnie. Przeszkadza przede wszystkim to, że niewiele funkcji można ustawić bezpośrednio z poziomu zegarka, trzeba się posiłkować aplikacją w smartfonie. Najbardziej przeszkadza mi brak możliwości wyciszenia powiadomień i wyłączenia podświetlenia po ruchu nadgarstka – czyli dwóch rzeczy niezbędnych do spokojnego snu. Trzeba zawsze robić to za pomocą aplikacji, co nie jest wygodne. Na ekranie ustawień „nad zegarkiem” znajduje się co prawda ikonka z księżycem, co sugeruje tryb nocny, ale jest nieaktywna i nie reaguje na dotyk.

Z poziomu zegarka nie można też nastawić ani nawet włączyć alarmu – można tylko wyświetlić, co zostało ustawione w aplikacji.

HAMMER Watch – test i recenzja

Na szczęście nie wszystko tak działa. Panel nad ekranem pozwala na zmianę jasności podświetlenia po stuknięciu w ikonkę. Takich opcji [przydałoby się więcej.

Z kolei pomiary z pulsometru rozpoczynają się chwilę po wybraniu ikonki danej opcji, przy czym nie ma żadnego powiadomienia czy komunikatu o trwającym pomiarze – nagle pojawia się wynik. Pomiar pulsu może być też dokonywany automatycznie w tle, w określonej za pomocą aplikacji częstotliwości – najczęściej 10 minut.

Mimo tych niedogodności i udziwnień całość ma potencjał, a jest też parę opcji, które działają jak w dobrych smart zegarkach – możliwość nastawienia timera, regulacja jasności czy rozpoczęcie treningów, w którym można nawet wytyczać cele.

HAMMER Watch – test i recenzja

Aplikacja mobilna

Aplikacja dostępna jest na Androida i iOS i nosi nazwę po prostu Hammer Watch. Wygląda całkiem przyjaźnie i jest intuicyjna, chociaż też nie zaskakuje nadmiarem opcji.

HAMMER Watch – test i recenzja

Pierwsza zakładka to główny pulpit z liczbą pokonanych kroków, pomiarami z czujnika czy analizą snu. Druga zawiera rejestr zapisanych z zegarka aktywności sportowych, trzecia pozwalana skonfigurować ustawienia zegarka, a czwarta to profil użytkownika. W ustawieniach jest kilka sporo opcji, których brakuje w zegarku – np. możliwość ustawienia trybu „nie przeszkadzać” w określonych godzinach, a także takie rzeczy, jak przypomnienie o ruchu, przypomnienie o nawodnieniu itd.

 

Aplikacja pozwala też skonfigurować powiadomienia (działają wszystkie zainstalowane aplikacje ze smartfonu), a także dodać nową tarczę zegarka. Niestety, te przestały mi się w pewnym momencie wyświetlać, a zakładka mimo wielu prób synchronizacji pozostawała pusta. Pomogło dopiero rozłączenie i ponowne podłączenie zegarka.

 

HAMMER Watch na co dzień

Jak w takim razie HAMMER Watch sprawdza się na co dzień? Mimo paru mankamentów, które opisałem wyżej, zegarek spełnia swoje podstawowe zadania i pod wieloma względami dorównuje znacznie droższej konkurencji.

HAMMER Watch – test i recenzja

Hammer Watch nieustannie mierzy liczbę kroków, po włączeniu odpowiedniej opcji rejestruje też puls, a w nocy – sen. Inne funkcje, jak pomiary SpO2 trzeba wywołać ręcznie, ale nie ma tu żadnych ograniczeń. Wyniki są niestety dość nierówne.

Porównywałem HAMMER Watcha z trzema innymi zegarkami: TicWatch Pro 3 GPS, Amazfit T-Rex i Honor GS Pro. Ich wskazania też nie były identyczne, ale odbiegały wzajemnie wynikami o kilka BPM. W spoczynku pokazywały mi np. 60-70, gdy tymczasem Hammer Watch nagle skakał do 100, 120, a nawet 130 BPM – wszystko to się działo, gdy siedziałem na fotelu.

Inne wyniki Hammera też niekiedy budziły zdumienie – zegarek zawyżał na przykład liczbę kroków rejestrowanych samym krokomierzem czy też zbyt długo mierzył sen, zaliczając godzinę leżenia po przebudzeniu, gdy nie spałem, tylko czytałem. Zegarek precyzyjnie zarejestrował przebudzenie, ale później niesłusznie uznał, że ponownie zapadłem w sen. Takich wpadek było więcej, ale też nie jest to coś szczególnie dziwnego w smartwatchach, zwłaszcza tych z tak niskiego przedziału cenowego.

HAMMER Watch – test i recenzja

HAMMER Watch ma także funkcję pomiaru ciśnienia za pomocą pulsometru, podawanego w mmHg, ale tych wskazań nie byłem w stanie zweryfikować.

Mimo zaskoczył mnie za to pulsoksymetr – Hammer Watch to chyba najtańszy zegarek z tą funkcją, jaki można kupić w Polsce. Ostatnio testowałem topowy model Fitbit Sense, który podawał mi tak dziwne wyniki saturacji, że aż się zacząłem na poważnie bać o swoje zdrowie. Natomiast HAMMER Watch podawał rezultaty zbliżone do TicWatcha Pro 3, który w mojej ocenie pod tym względom był bardziej wiarygodny.

 

HAMMER Watch – test i recenzja

 

O wiele lepiej zegarek spisuje się w swoim naturalnym środowisku – w terenie, podczas zapisu aktywności z GPS. Pierwszy plus to szybkie ustalanie pozycji przez odbiornik – wystarczy kilkadziesiąt sekund, najwyżej minuta. Zapis śladu wędrówki, jazdy czy biegu nie różni się zbytnio od tego, co umożliwiają droższe zegarki, podobne są też wskazania dotyczące pokonanego dystansu, pulsu (inaczej niż w spoczynku) , spalonych kalorii itd. W ogóle obecność GPS w zegarku z tej półki cenowej jest warta podkreślenia.

 

HAMMER Watch – test i recenzja

 

Przed rozpoczęciem rejestrowanej aktywności można określić cele – dystans, czas i spalone kalorie. Podczas zapisu treningu na wyświetlaczu prezentowany jest duży zasób danych: liczba korków, kalorie, tętno, dystans i tętno. Dodatkowe informacje znajdziemy w aplikacji, gdzie pojawia się także mapka z zapisem trasy GPS. Wszystko działa i wygląda jak w dobrych smartwatchach, tyle że jest znacznie prostsze.

Ta nadmierna prostota pozostawia czasem uczucie niedosytu. Chciałoby się na przykład podczas treningu mieć więcej danych albo żeby powiadomienia były czymś więcej niż tylko trzema krótkimi linijkami e-maila czy wiadomości. Chciałbym też z zegarka sprawdzić prognozę pogody na kolejne dni, mieć też stały podgląd pomiarów z czujników, np. pulsu. Takich rzeczy tu nie uświadczymy, ale trudno też oczekiwać rozbudowanych opcji w modelu za 350 zł. W sumie więc nie można narzekać.

HAMMER Watch – test i recenzja

Czas pracy

HAMMER Watch według producenta może pracować do 40 dni w trybie czuwania lub do 10 dni podczas zwykłego użytkowania bez GPS. Po włączeniu GPS i rejestracji aktywności czas wyniesie 10 godzin.

Te deklaracje są bliskie realnym możliwościom. Nie testowałem zegarka tak długo, by sprawdzić tryb czuwania, ale do pierwszego ładowania od rozpoczęcia testów doszło po ponad 9 dniach, prawie 10. Gdy jednak zacząłem mierzyć aktywności na powietrzu, czas pracy już był znacznie słabszy. Deklarowane 10 godzin chyba nie jest możliwe – według moich orientacyjnych obserwacji po najwyżej dwugodzinnych aktywnościach byłoby to raczej 6-7 godzin, chociaż nie miałem okazji sprawdzić zegarka np. podczas całodziennej wędrówki z GPS – może wtedy wynik byłby bliższy tym 10 godzinom.

Te 9 czy 10 dni pracy to nie jest zły wynik, ale biorąc pod uwagę prostotę HAMMER Watcha, trudno to uznać za wybitny rezultat. Wspomniany Amazfit T-Rex o podobnym poziomie komplikacji jest w stanie przepracować do 20 dni, podobnie Honor GS Pro.

HAMMER Watch – test i recenzja

WERDYKT

HAMMER Watch to pierwsze podejście polskiego producenta pancernych telefonów do smart zegarków. Czy udane? Biorąc pod uwagę cenę tego modelu – tak, choć nie obyło się bez „ale”. Dla wymagającego użytkownika HAMMER Watch będzie miał jednak zbyt wiele niedociągnięć. O ile sama konstrukcja z wyglądu i wykonania robi w miarę pozytywne wrażenie, to jednak doskwierają liczne mankamenty oprogramowania czy ogólnie – funkcjonalne. Założenie, że zegarek ma być tani i prosty stanowi uzasadnienie dla wyboru ekranu o niskiej rozdzielczości czy użycia materiałów z niższej półki, ale nieco trudniej zaakceptować nadmierny minimalizm funkcji i niedopracowanie oprogramowania. Część z tych rzeczy być może uda się producentowi naprawić wraz z aktualizacją softu.

HAMMER Watch ma niezłe wyposażenie i ciekawe funkcje – GPS, pomiar nie tylko pulsu, ale i nasycenia krwi oraz ciśnienia, a także analizę snu – co w tej klasie cenowej nie zawsze jest oczywistością. Wyniki nie zawsze są co prawda w stu procentach precyzyjne, ale przymknijmy na to oko.

Bateria nie bije rekordów czasu pracy, ale zapewnia solidne 7-9 dni mniej intensywnego używania. HAMMER Watch sprawdzi się na pewno jako zegarek w terenie, do rejestracji podstawowych aktywności sportowych, sprawdzi się też jako codzienny smartwatch, chociaż tu już trzeba się wykazać odrobiną cierpliwości.

HAMMER Watch – test i recenzja

WADY

  • Ekran o niskiej rozdzielczości
  • Oporność tylko IP68 – to za mało w zegarku
  • Nie zawsze precyzyjne wyniki pomiaru pulsometru
  • Zbyt uproszczone menu zegarka, brakuje istotnych ustawień

ZALETY

  • Ciekawe wzornictwo w stylu Casio G-SHOCK
  • Solidna koperta z elementami ochronnymi (np. rant wokół wyświetlacza)
  • Sprawnie działający GPS
  • Pomiar nie tylko pulsu, ale też SpO2 i ciśnienia krwi
  • Spory zestaw funkcji, jak na ten segment cenowy
  • Przystępna cena

HAMMER Watch – specyfikacja:

  • Wyświetlacz kolorowy, 1,3” TFT LCD, 240×240 px
  • Odporność IP68
  • Procesor Spreadtrum SC6531E
  • Bateria Li-ion, 440 mAh
  • Maks. czas pracy 7-10 dni
  • W trybie uśpienia 30 dni
  • Waga 55 g
  • Średnica koperty 48 mm
  • Grubość koperty 18 mm
  • Średnica ekranu 34 mm
  • Funkcje: data i godzina, pogoda, licznik kroków i kalorii, pomiar pulsu i ciśnienia krwi, lokalizacja GPS, saturacja, 8 rodzajów aktywności sportowych


Facebooktwitterredditlinkedinmail
guest
RODO
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Snuffer

Powiedziałbym, że w tej cenie jest całkiem nieźle. Zastanawiam się, czy dałoby się go sparować z MapMyFitness (MapMyRun, MapMyWalk, etc). MiBandy działają bez pudła, choć wymagają działającej w tle aplikacji. Czy soft ma jakieś możliwości eksportu treningu do pliku jadalnego dla innych aplikacji fitness?

Snuffer

Czyli zamknięty ekosystem. W takim razie to raczej gadżet, a takich jest masa. A mogło być tak pięknie.