Nowe pancerniki Ulefone’a: Armor 3W i Armor 3WT, czyli odnowione trójki

Jak wyprodukować nowy smartfon? Wziąć starszy model, włożyć do niego nowy procesor, uaktualnić soft i gotowe. Taką receptę zdają się mieć producenci wzmocnionych smartfonów, ale w sumie nic w tym złego. W sprawdzonej formie otrzymujemy nowsze komponenty – tak jak w modelach Ulefone Armor 3W i Ulefone Armor 3WT.

Ulefone Armor 3W to w zasadzie to samo, co Ulefone Armor 3, Armor 3TW to bliski krewniak Armora 3T. Nowością w obydwu modelach jest wykorzystanie jednego z ostatnich układów MediaTeka – Helio P70 o taktowaniu do 2,1 GHz, który zastąpił wysłużony już układ Helio P23.

To duży skok jakościowy, oznaczający nie tylko szybszą pracę, ale także większa energooszczędność. Do tego smartfony otrzymały 6 GB pamięci RAM (czyli więcej niż w modelach z 2018 r.) oraz 64 GB pamięci wewnętrznej, jest to więc całkiem dobra konfiguracja.


Poza tym obydwa modele pracują pod kontrolą nowszego Androida 9.0, nie widać jednak większych istotnych zmian.

 

 

Zarówno w przypadku modelu Ulefone Armor 3W, jak i Armor 3WT otrzymujemy smartfon z ekranem 5,7 cala o rozdzielczości Full HD+ (2160 x 1080) umieszczony w pancernej obudowie IP68/PI69K. Dużą zaletą smartfonów jest bateria 10 300 mAh z szybkim ładowaniem 9V, 2A. Smartfony wyposażone są także w funkcję ładowania zwrotnego jak power bank.

Aparat się nie zmienił – to matryca SONY IMX230 o rozdzielczości 21 Mpix z przysłoną ƒ/1.8.

Łączność zapewnia LTE, Wi-Fi a/ac/b/g/n 2,4 i 5 GHz i Bluetooth 4.1 z NFC. Ulefone nie podaje prędkości LTE, ale ze specyfikacji układu Helio P70 wynika, że może to być 300 Mbps podczas pobierania i 150 Mbps podczas wysyłania, czyli bez zmian. Za pozycjonowanie odpowiada GPS, GLONASS i Beidou.

Ulefone Armor 3WT wyposażony jest dodatkowo we wbudowane radio walkie-talkie działające w częstotliwościach 400 MHz – 470 MHz. Na morzu jego zasięg wynosi 7 – 10 km, a w mieście – 3 – 5 km.

Ceny nowych modeli nie są jeszcze znane, sprzęt nie jest jeszcze dostępny w sprzedaży.


Facebooktwitterredditlinkedinmail

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o