Najlepsze pancerne smartfony – TOP10, wiosna 2019

Rynek pancernych smartfonów nie rozwija się tak dynamicznie, jak główny nurt mobilnych technologii, ale i tu powstają nowe, ciekawe konstrukcje. Mniejsze znaczenie ma szybkość procesora i rozdzielczość ekranu, za to kluczowa jest niezawodność, wytrzymałość i długi czas pracy. Na co warto zwrócić uwagę, szukając pancernego telefonu w środku wiosny 2019 roku? Oto TOP10 najlepszych moim zdaniem, opancerzonych modeli, od których należy rozpocząć wybór sprzętu dla siebie.

Świat pancernych smartfonów to takie dość specyficzne miejsce, gdzie czas płynie niespiesznie w swoim tempie, niczym listek w leśnym, płytkim strumyczku. Gdy wielcy producenci szklanych flagowców dokładają do swoich najnowszych modeli kolejne super aparaty, wycinają w ekranach coraz piękniejsze krople wody, gdy pakują pod lśniące kolorami obudowy coraz szybsze snapdragony, w pancernikowym wymiarze rzeczywistości nowe technologie pokrywają się patyną, stają się już po prostu technologiami, bo o nowościach trudno mówić.


 

To spowolnienie ma swoje wady i zalety. Wady są oczywiste – nawet najlepsze smartfony o wzmocnionej konstrukcji ustępują pod wieloma względami najnowszym średniakom Xiaomi, Samsunga, Honora czy Oppo, a do modeli flagowych nie mają nawet startu. Pancerniki mają na ogół słabsze, mniej energooszczędne procesory MediaTeka, przeciętne ekrany, takie sobie aparaty, a ich Androidy nie zawsze są w najnowszej wersji.

W rezultacie nie ma dużej różnicy między wzmocnionymi modelami z 2018 roku a tymi, które pojawiły się już w roku bieżącym. Co więcej, bywa i tak, że w teoretycznie nowych modelach wciąż stosowane są procesory sprzed roku czy dwóch, podobnie jak kości pamięci eMMC czy matryce aparatów. Z technologicznego punktu widzenia są to stare konstrukcje, chociaż w nowych pancerzykach.

 

A zalety tego niespiesznego upływu czasu?

Zaryzykuję tezę, że pancerne smartfony są bardziej dopasowane do rzeczywistych potrzeb użytkownika. Producenci nie nakręcają spirali potrzeb i nie windują cen ponad poziom absurdu. Chociaż też często naginają fakty, zachwalając swoje urządzenia, to jednak nie wydają milionów na reklamę, nie zatrudniają gwiazd i gwiazdeczek, by te przekonywały nas, co powinniśmy wybrać, bo to jest modne i trendy.

Telefony do zadań specjalnych w tych lepszych wydaniach otrzymują procesory o takiej mocy, jaka jest potrzebna w urządzeniach służących do pracy w warsztacie, na budowie lub na wyprawy w dziki teren. Układy te mają już  na tyle wysoką kulturę pracy, że ogromne baterie 5000 czy 6000 mAh nie są drenowane w jeden dzień, za to częściej pozwolą na dwa dni używania. Jeżeli to wystarczy, to po co przepłacać?

Pancerniki są projektowane tak, by mogły znieść trudne warunki przez cały rok – pyły, wodę, deszcz i śnieg, ciepło, zimno – i jeżeli producenci skupiają się nad opracowaniem przede wszystkim takich cech swojego sprzętu, to należy uznać takie działanie za zaletę. Wytrzymałość, ergonomia, bezawaryjność, długi czas pracy – tego najbardziej potrzeba w pancernych smartfonach. I gdyby jeszcze producenci bardziej się przyłożyli do aparatów, nawet pojedynczych, zwykłych, bez dziesiątek wyrafinowanych funkcji, to byłoby już naprawdę nieźle. Bo przecież dobry aparat zawsze się przyda.

 

Jeżeli nie wiesz, czego oczekiwać po pancernych smartfonach, jakie jeszcze mają wady i zalety, czego unikać i na co nie dać się nabrać, koniecznie przeczytaj ten materiał:

Wzmocniony smartfon IP68: na co zwracać uwagę podczas zakupu

Wiosenne zestawienie TOP10 nie uwzględnia tylko matematycznie pojmowanych cech, jak szybkość procesora. Jest wypadkową wydajności, wytrzymałości, ergonomii, faktycznie przydatnego wyposażenia dodatkowego, ceny, a także wsparcia serwisowego ze strony producentów.

Pancerne smartfony – TOP10, wiosna 2019. Co wybrać?

(10) CUBOT King Kong 3

Nie licząc lekkiego, sportowego modelu Quest, King Kong 3 to najnowszy pancerny smartfon marki CUBOT – solidny model z ekranem 5,5 cala (HD+, 1440 x 720, 293 ppi) i obudową o odporności IP68. Obudowa King Konga 3 zapewnia wytrzymałość na zanurzenie do głębokości 1,5 m, smartfon zniesie bez uszczerbku zakres temperatur od -30°C do 60°C.

Grubość telefonu wynosi 13,3 mm, więc jak na model pancerny relatywnie niewiele, biorąc pod uwagę m.in. to, że wewnątrz znajduje się bateria 6000 mAh (z ładowaniem 9V/2A).
Moc do pracy King Konga 3 dostarcza najpopularniejszy procesor w pancernikach z 2018 roku – MediaTek Helio P23 o taktowaniu 2,5 GHz, wspierany przez 4 GB RAM i 64 GB miejsca na pliki. To konfiguracja sprawdzona, na pewno zapewni w miarę wygodną pracę w podstawowych działaniach.

„Wielka małpa” wyposażona jest w podwójny aparat 16 Mpix + 2 Mpix o przesłonie f/2,2, a więc niezbyt imponującej. Dostęp do sieci zapewnia LTE i Wi-Fi a/b/g/n 2,4 i 5 GHz. Nie zabrakło NFC, USB C i czytnika linii papilarnych. System: czysty Android 8.1.

CUBOT King Kong 3 w oficjalnej, polskiej dystrybucji kosztuje około 930 zł.
W promocji na Gearbest można go natomiast mieć już za 625 zł (normalna cena to około 870 zł).

WERDYKT: CUBOT King Kong 3 nie wyróżnia się szczególnie spośród innych pancerników, ale to solidny, przyzwoicie wyposażony model, który sprawdzi się w trudnych warunkach. Atutem jest też jego dostępność w polskiej dystrybucji wraz ze wsparciem gwarancyjnym.

(9) DOOGEE S70

S70 marki DOOGEE to „pancerny smartfon gamingowy” – przynajmniej tak chce producent. By nas przekonać do swej wizji, dodał do obudowy czerwone wstawki, nawiązujące estetyką do sprzętu dla graczy oraz dedykowany przycisk na obudowie aktywujący tryb Game Mode. Specjalnym dodatkiem do S70 jest dostępny oddzielnie gamepad Bluetooth, dzięki któremu można łatwiej toczyć rozgrywkę.

 

Na tym jednak funkcje gamingowe się kończą – specyfikacja DOOGEE S70 nie różni się specjalnie od wielu innych pancerników. Układ MediaTek Helio P23 (16 nm, osiem rdzeni do 2,5 GHz) z grafiką Mali G71-MP2 770 MHz to przyzwoity procesor do codziennych zastosowań, ale trudno go polecać do zaawansowanej elektronicznej rozgrywki. Pamięć RAM 6 GB i 64 GB ROM (+ 128 GB na microSD) to solidne połączenie, ale wymagający gracze mogą uznać to za niewystarczające.

Pomijając jednak aspekt gamingowy DOOGEE S70 to całkiem sensowny pancernik o wytrzymałości określanej przez standardy IP68, IP69K i MIL-STD-810G. Zaletą jest duży ekran 5,9 cala Full HD+ (1080 x 2160) wyprodukowany przez LG, dobre wsparcie dla funkcji łączności (pełne LTE, Dual SIM, dwuzakresowe Wi-Fi a/b/g/n, Bleutooth 4.0 z NFC, USB C), obiecujący aparat (podwójny z matrycami 12 Mpix Sony IMX 363 i 5 Mpix, przesłona f/1,8, Dual PDAF) oraz spora bateria 5500 mAh z szybkim ładowaniem 24 W. Zainstalowany system to Android 8.1 z rozszerzeniem producenta.

DOOGEE S70 jest dostępny na polskim rynku w co najmniej trzech sieciach dużych marketów z elektroniką za około 1550 zł. Sprzedawany jest też w innych polskich sklepach, na Allegro, natomiast na Banggood można go w tej chwili dostać za 985 zł (w promocji), podobne okazje trafiają się częściej, więc warto obserwować oferty sklepów.

WERDYKT: Jako smartfon gamingowy DOOGEE S70 może nie do końca przekonuje, ale to całkiem sprawny pancernik o dużym ekranie i przyzwoitej specyfikacji. Ma wytrzymałą obudowę, dobre wsparcie sieciowe, dużą baterię… Żadna z tych cech nie wyróżnia go szczególnie spośród innych pancerników, ale kupiony w promocji może okazać się świetnym zakupem.

(8) Ulefone Armor 3T

Ulefone Armor 3 to ulepszona wersja modelu Ulefone Armor 3. Chociaż w obydwu przypadkach numeracja sugeruje (na tle modeli Armor 5 i Armor 6), że to niezbyt nowy sprzęt, to mylne wrażenie. Rynkowa premiera 3T miała miejsce w grudniu 2018 roku, więc to wciąż model godzien uwagi.

Najbardziej rozpoznawalną cechą Ulefone’a Armor 3T jest cyfrowe walkie-talkie UHF 400 – 470 MHz, co szczególnie powinno zainteresować użytkowników pracujących z dala od sieci mobilnych. Dobry sygnał radiowy zapewnia wykręcana antena, której na co dzień nie trzeba nosić.


Poza tym to solidny pancernik o wszechstronnym zastosowaniu. Smartfon ma obudowę łączącą aluminium i poliwęglan. Zapewnia wytrzymałość IP68 i MIL-STD-810G. Ekran w Armorze 3T ma przekątną 5,7 cala, rozdzielczość 1080 x 2160 (Full HD+) i proporcje 18:9. Zewnętrzne szkło to Gorilla Glass 5.

Także i w tym modelu znajdziemy ośmiordzeniowy układ MediaTek Helio P23 – o taktowaniu do 2,5 GHz z grafiką Mali G71. Główny, tylny aparat ma rozdzielczość 21 Mpix i niezłą optykę f/1,8.

Atutem modelu Ulefone Armor 3T jest ogromna bateria o pojemności 10 300 mAh.
Ulefone Armor 3T dostępny jest za kwoty rzędu 1100 – 1300 zł, w zależności od sklepu i promocji. W Gearbest można go kupić w tej chwili za 1055,67 zł.

WERDYKT: Ulefone Armor 3T to solidny, pancerny model ze średniej półki. Jego atutem jest dodatek cyfrowego walkie-talkie, co jednak docenia osoby naprawdę potrzebujące takiej formy łączności. Procesor i pamięć to standard, ale aparat i solidna bateria wypadają obiecująco. Armor 3T ma wkrótce trafić do oficjalnej polskiej dystrybucji, co stanie się dodatkowym atutem podczas zakupu – w razie awarii, łatwiej będzie o serwis.

(7) HAMMER Blade 2 PRO

Blade 2 PRO to w ofercie polskiej marki HAMMER model flagowy. Na tle topowych konstrukcji innych producentów nie wyróżnia się szczególnie, ale duży plus na pewno liczy się za solidną i szybką obsługę gwarancyjną, czyli odwrotność tego, co oferują producenci z Chin.

HAMMER Blade 2 PRO wyróżnia się calkiem płaską jak na pancerne modele, obudową o grubości 10,9 mm. Jego wzornictwo to próba odejścia od surowych kształtów wzmocnionych smartfonów, ale obudowa gwarantuje pełną wodoodporność i pyłoszczelność zgodną z certyfikatem IP68 oraz wytrzymałość na upadki i zgniecenia zgodna z normą IK07 (uderzenia o sile 2J). Blade 2 PRO został wyposażony w panoramiczny ekran IPS 5,72 cala HD+ IPS w formacie 18×9 (1440×720), a chroni go szkło Gorilla Glass 3.


Sercem smartfona jest ośmiordzeniowy procesor Helio P23, który wspiera 6 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej. W specyfikacji znajdziemy także: NFC umożliwiające mobilne płatności zbliżeniowe, czytnik linii papilarnych na pleckach oraz USB typu C. Główny aparat ma rozdzielczość 16 Mpix, przedni – 8 Mpix.

Akumulator o pojemności 3900 mAh to nieco mniej niż proponuje konkurencja, ale taka jest cena bardziej płaskiej obudowy. Szybkie zasilenie baterii umożliwia funkcja Express Charging. Pracę Blade’a 2 PRO wspiera Android 8.1 Oreo z certyfikacją GMS.

HAMMER Blade 2 PRO na stronie producenta kosztuje 1699 zł. Na Allegro można dostać ten model za kilkadziesiąt złotych mniej.

WERDYKT: HAMMER Blade 2 PRO to solidny średniopółkowy flagowiec polskiego producenta. Ma całkiem dobre parametry użytkowe, powinien nieźle spisywać się w wielu sytuacjach także w cięższych warunkach, chociaż bateria nie należy do największych. Trochę zbyt wysoka cena może zniechęcać do zakupu, ale atutem jest to, że HAMMER to polska, sprawdzona marka z solidnym zapleczem serwisowym.

 (6) AGM A9

Model A9 firmy AGM w innym, tegorocznym zestawieniu zasłużył na pierwsze miejsce. Tam oceniałem smartfony pod kątem wyglądu i cech przydatnych w codziennym zastosowaniu. I pod tym względem AGM A9 wypada naprawdę bardzo dobrze. Jest elegancki, poręczny, a do tego wyróżnia się dodatkiem aż czterech głośników JBL. Zapewniają one dźwięk, którego jakość i moc pozwalają na słuchanie muzyki bez dodatkowego głośnika zewnętrznego.

Z drugiej strony trzeba się też liczyć z tym, że AGM A9 nie jest typowym pancernikiem, bardziej przypomina wzmocniony, standardowy smartfon. Nie ma jednak powodów, by obawiać się o jego pyło- i wodoszczelność – A9 zgodny jest z normą IP68, ale także przeszedł testy MIL-STD-810G, powinien więc znieść też upadki i wstrząsy. Wyświetlacz ma przekątną 5,99 cala i rozdzielczość Full HD+ (2180 x 1080). Ekran można obsługiwać w rękawiczkach.


Wśród nieco słabszych stron AGM A9 należy wskazać procesor. Że to jest układ Qualcomma, a nie MediaTeka, to bardzo dobrze. Szkoda jednak, że to tylko Snapdragon 450, czyli procesor z najniższej linii. W zależności od wariantu smartfona procesor wspierany jest przez 3 lub 4 GB pamięci RAM. Mimo przeciętnego układu takie połączenie powinno zapewnić stabilną pracę. Pamięć wewnętrzna wynosi 32 lub 64 GB. Bezpieczeństwo zwiększa czytnik linii papilarnych. Główny aparat AGM A9 wykorzystuje matryce Sony IMX486 o rozdzielczości 12 Mpix, przedni ma 16 Mpix. Ciekawym, rzadkim ostatnio dodatkiem, jest radio FM, które nie wymaga podłączenia słuchawek jako anteny. Bateria ma pojemność 5400 mAh i można ją szybko doładować za pomocą Quick Charge 3.0.

AGM A9 dostępny jest w internetowym sklepie producenta z wysyłką z magazynu w Europie. Wersja z 3 GB RAM i 32 GB ROM kosztuje 299 USD (ok. 1150 zł), wariant 4/64 GB wymaga wyasygnowania kwoty 339 USD (ok. 1304 zł). Taniej jest na AliExpress, gdzie można mieć ten model już od 261,24 USD (1009 zł) za wersję 3/32 GB. Czasami też  trafiają się tam dodatkowe promocje i kody rabatowe, dodatkowo pozwalające obniżyć zakup. Ciekawostką jest wersja dla Rosji, dostępna już od 207,74 USD (800 zł) – tu różnica dotyczy certyfikacji GMS.

WERDYKT: AGM A9 nie jest typowym pancernikiem o dużej wytrzymałości, ale spełnia najważniejsze normy odporności, a przy tym ciekawie wygląda i świetnie gra – dzięki czterem głośnikom JBL. Jeden z nielicznych modeli o podwyższonej wytrzymałości, który napędzany jest przez układ Qualcomma, a nie MediaTeka. Szkoda tylko, że to najmniej wydajny Snapdragon 450. Firma AGM zwiększa swoją obecność w Europie – ma przedstawicielstwo w Wielkiej Brytanii, a w kilku krajach Europy – punkty serwisowe, co też jest atutem, przekonującym do zakupu.

(5) Blackview BV9600 Pro

Konstruując model Blackview BV9600 Pro, producent starał się połączyć dużą wytrzymałość z nieco bardziej stonowanym, miejskim wyglądem. Smartfon nie wygląda więc jak czołg, ma tył ze zmatowionego szkła, ale mimo to Blackview BV9600 Pro spełnia normę odporności IP68 i przeszedł testy MIL-STD-810G. Atutem tego modelu jest duży ekran Super AMOLED o przekątnej 6,2 cala, w proporcjach 19:9 i rozdzielczości 1080 x 2248.

Silnikiem napędzającym BV9600 Pro jest procesor MediaTek Helio P60 o taktowaniu do 2 GHz, pamięć to 6 GB i 128 GB. Smartfon został wyposażony w matryce Samsunga – główną S5K3P o rozdzielczości 16 Mpix i dodatkową, do pomiaru głębi S5K4H o rozdzielczości 8 Mpix. Przednia kamera również ma 8 Mpix, jest to matryca SONY IMX134. Optyka to w obydwu przypadkach f/2,0.


Łączność zapewnia pełne LTE, Wi-Fi 802.11 ac/b/g/n i Bluetooth 4.2 z NFC. Bateria ma pojemność 5580 mAh. System to Android 8.1.

Ceny za Blackview BV9600 Pro są dość zróżnicowane. Standardowo ten model kosztuje około 1700 zł, ale na AliExpress można znaleźć oferty za około 1400 zł. Ceny się ciągle zmieniają, czasami na plus – bo producent często wprowadza promocje.

WERDYKT: Smartfon Blackview BV9600 Pro to jeden z najładniejszych modeli o wzmocnionej konstrukcji, jakie pojawiły się w ostatnich miesiącach na rynku, a przy tym jeden z lepiej wyposażonych. Niestety, jak wynika z relacji coraz większej liczby użytkowników, jego odporność okazuje się nie tak wielka, jak obiecuje producent. Blackview zbiera też fatalne opinie na temat serwisu i obsługi klienta, która praktycznie nie istnieje. To sprawia, że zakup tego modelu obarczony jest sporym ryzykiem.

(4) CAT S61

CAT S61 to pozycja obowiązkowa w zestawieniu TOP10. Chociaż nie jest to model o wyśrubowanych parametrach technicznych, to firmuje go sprawdzona, godna zaufania marka z solidnym serwisem. Do tego smartfon oferuje parę funkcji ekstra. Ze względu na swoje wyposażenie i cenę, jest to model skierowany raczej do świadomych, wymagających odbiorców.

Szczególną cechą CAT-a S61 jest kamera termowizyjna FLIR o rozdzielczości HD (interpolowanej)  i zakresie temperatur od -20 aż do 400 stopni C. Kamera ta stanowi przydatne narzędzie dla hydraulików, gazowników czy budowlańców. Tworzy mapy termowizyjne, co pomaga określać np. nadmierne nagrzewanie się elementów, wycieki ciepła, drożność rur itd.

CAT S61 otrzymał także dalmierz laserowy, pozwalający na pomiar odległości do 10 metrów i obliczanie pola powierzchni, oraz czujnik jakości powietrza ostrzegający o wysokim poziomie zanieczyszczeń (tzw. LZO, lotnych związków organicznych) w miejscu pracy. CAT S61 jest pyło- i wodoszczelny do głębokości 3 metrów, zgodnie z normą IP68. Urządzenie spełnia także wymagania testów MIL-STD-810G,

Moc do pracy zapewnia solidny układ średniej klasy – Snapdragon 630 o taktowaniu do 2,2 GHz. Ekran dysponuje przekątną 5,2 cala i rozdzielczością Full HD.

Wszystko to przedstawia się całkiem interesująco, ale cena około 3600 zł nie zachęca do spontanicznego zakupu.

WERDYKT: CAT S61 zasługuje na uwagę ze względu na swoje dodatkowe wyposażenie – kamerę FLIR, dalmierz i czujnik powietrza – pozytywne skojarzenia budzi także ceniona marka CAT, jednak mimo wszystko cena w stosunku do możliwości wydaje się zawyżona.

(3) AGM X3

Jeżeli jest AGM A9, to tym bardziej nie mogło zabraknąć flagowego AGM X3. I podobnie jak w przypadku A9, otrzymujemy konstrukcję  o ciekawym, lekkim wzornictwie, ale też dużej odporności. AGM X3 wygląda prawie jak zwykły smartfon, ale spełnia normę IP68, przeszedł też testy MIL-STD-810G.

Największym atutem AGM X3 jest niespotykany prawie w tej klasie sprzętu świetny układ Snapdragon 845. Do tego otrzymujemy w topowej wersji 8 GB RAM i 256 GB pamięci wewnętrznej. W najsłabszej – 6 GB RAM i 64 GB ROM.


Ekran w AGM X3 ma przekątną 5,9 cala, rozdzielczość 2160 x 1080 (Full HD+) i proporcje 18:9, warstwa ochronna to szkło Gorilla Glass 5. W smartfonie nie zabrakło czytnika linii papilarnych i funkcji odblokowania za pomocą skanu twarzy. AGM X3 ma też wbudowany termometr, barometr i czujnik wilgotności powietrza. Za komunikację odpowiada LTE o pełnym zasięgu, dwuzakresowe Wi-Fi, jest też NFC.

Kolejne plusy AGM X3 to spore możliwości multimedialne: smartfon otrzymał wzmacniacz i dwa głośniki JBL, z tyłu znajdują się dwa aparaty 24 i 12 Mpix f/1,8, z przodu – 20 Mpix.
AGM X3 nie należy jednak do tanich – w tej chwili w sklepie na stronie producenta dostępny jest tylko wariant 8 GB + 64 GB, który kosztuje ok. 2800 zł. Taniej jest na AliExpress – najsłabszy wariant 6 GB i 64 GB kosztuje około 2050 zł.

WERDYKT: AGM X3 piękny smartfon o wzmocnionej konstrukcji, który – podobnie jak A9 – może się nie sprawdzić w najcięższym terenie, ale będzie dobrym wyborem jako zwykły smartfon o zwiększonej wytrzymałości. Dużym plusem jest obecność topowego układu Qualcomma, pozostałe wyposażenie to też górna półka. To wszystko odbija się jednak na cenie – nawet najtańszy wariant po obniżkach wiąże się z niemałym wydatkiem. Firma AGM jest obecna w Europie, ma tu też swoje punkty serwisowe, co liczy się na plus, z drugiej strony to wciąż zbyt mało znany producent, by bez zastanowienia powierzyć mu 2 czy 3 tysiące złotych.

(2) DOOGEE S90

Wprowadzając do sprzedaży S90, firma DOOGEE wywołała duże zainteresowanie wśród użytkowników wzmocnionych telefonów. „Modułowy pancernik” – to pobudza wyobraźnię i obiecuje nowe, nieosiągalne dotąd dla smartfonów możliwości. W dużym stopniu tak jest, ale też trudno oprzeć się wrażeniu, że DOOGEE S90 to dopiero model eksperymentalny, pozwalający producentowi opanować pewne technologie i zweryfikować je na rynku.

Użyteczność modułów budzi trochę wątpliwości. Na przykład dodatkowy aparat z trybem nocnym można było po prostu zastąpić lepszym aparatem wewnętrznym w S90 – moduł powiększa i tak dużą i ciężką (300 g) obudowę, a zdjęcia robi przeciętne. Bardziej przydatna jest dodatkowa bateria, ale moduł walkie-talkie znów budzi wątpliwości – dlaczego nie można było zmieścić tej funkcji wewnątrz, chociażby jak w DOOGEE S80?

Pomimo tych wątpliwości, DOOGEE S90 to wciąż interesujący pancerny smartfon o dobrej jak na ten segment specyfikacji. Jego pancerna obudowa wykonana ze stopu tytanu zapewnia wytrzymałość IP68, IP69K i MIL-STD-810G. Wyposażony jest w ekran 6,18 cala Full HD+ 1080 x 2246 chroniony szkłem Gorilla Glass 4.


Moc do pracy DOOGEE S90 zapewnia układ Helio P60 (12 nm) składający się z ośmiu rdzeni do 2 GHz. Za grafikę odpowiada GPU Mali G72 MP3. Pamięć RAM wynosi 6 GB, a miejsca na pliki otrzymujemy 128 GB. Nie zabrakło slotu na karty pamięci microSD. Jest to więc solidna konfiguracja ze średniej półki, a w przypadku pancerników – wciąż jedna z najlepszych.

Funkcje komunikacyjne zapewnia m.in. LTE o pełnym zasięgu, Dual SIM, dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 ac, Bluetooth 4.2 i NFC.

Podwójny, główny aparat dysponuje matrycami16 Mpix i 8 Mpix z optyką f/2.0, natomiast przedni ma rozdzielczość 8 Mpix. Baterię  o pojemności 5050 mAh można ładować bezprzewodowo. Wszystkim zarządza Android 8.1 z modyfikacjami producenta.

Ceny za DOOGEE S90 są dość zróżnicowane. Standardowa za telefon bez modułów wynosi 399,99 USD, czyli około 1530 zł. Na AliExpress można jednak upolować S90 za kwoty około 1200 zł, czasami obniżki urządza też sam producent. DOOGEE S90 jest też sprzedawany na Allegro przez nieoficjalnych dystrybutorów za kwoty od 1800 zł w górę. DOOGEE ma w Polsce swojego oficjalnego dystrybutora i prowadzi obsługę serwisową, ale S90 trafił (jeszcze) do jego oferty.

WERDYKT: DOOGEE S90 to solidny pancernik o niezłej specyfikacji, jednak realizacja pomysłu na moduły nie do końca przekonuje – do ciężkiego telefonu dodawane są równie mało poręczne rozszerzenia o niekiedy wątpliwej przydatności. Bez modułów i za cenę zbliżoną do 1200 zł ten smartfon to jednak jedna z najciekawszych propozycji na rynku.

(1) Ulefone Armor 6

Ulefone Armor 6 nie jest smartfonem bez wad i nietrudno wskazać pewne przewagi innych modeli z wiosennego rankingu TOP10. Jednocześnie jest to smartfon, który najlepiej oddaję ideę całego zestawienia: nie jest przesadnie drogi, ma dobrą specyfikację techniczną i bogate wyposażenie, odznacza się dużą odpornością, a do tego wkrótce powinien pojawić się w oficjalnej polskiej dystrybucji, co zmniejszy ryzyko związane z serwisowaniem. Ulefone Armor 6 wyróżnia się bardzo dobrym stosunkiem możliwości i jakości do ceny. Jedyny poważny zarzut, istotny z praktycznego punktu widzenia, to nieco zbyt ciemny ekran.

Obudowa Ulefone’a Armor 6 wzmocniona jest przez metalową ramę, z zewnątrz pokrywają ją gumowane panele zapewniające wygodny uchwyt, całość gwarantuje zgodność ze standardami IP68, IP69K, telefon przeszedł także testy MIL-STD-810G (test niskiego ciśnienia, test wilgotności, test w kwaśnej atmosferze i test promieniowania słonecznego). Ekran 6,2 cala Full HD+ osłania szkło Gorilla Glass 5.

Wewnątrz obudowy znalazł się ośmiordzeniowy (do 2 GHz) układ Helio P60 z GPU Mali-G72. Procesor wspierany jest przez 6 GB pamięci RAM, na własne pliki użytkownik otrzymuje 128 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozszerzenia za pomocą karty microSD o pojemności do 256 GB.

Jednym z ciekawszych dodatków, niespotykanych u innych producentów, jest czujnik promieniowania nadfioletowego (UV). Sensor umieszczony jest na tylnej ściance obok aparatów i w połączeniu z odpowiednią aplikacją monitoruje otoczenie i ostrzega o nadmiernym promieniowaniu.

Główna para aparatów to połączenie matryc 16 Mpix (interpolacja do 21 Mpix) i 8 Mpix (interpolacja do 13 Mpix) z optyką f/1,8. Przedni aparat ma 8 Mpix (interpolacja: 13 Mpix) i przesłonę f/1,8.

Funkcje komunikacyjne zapewnia LTE, Dual SIM, Wi-Fi a/ac/b/g/n 2,4 i 5 GHz i Bluetooth 4.2. USB ma złącze typu C, nie zabrakło NFC. Akumulator o pojemności 5000 mAh można naładować bezprzewodowo (Qi 10 W). Wszystkim zarządza Android 8.1.

Ulefone Armor 6 kosztuje średnio około 1400 zł, ale bez problemu można go namierzyć w atrakcyjnych promocjach, jak na przykład tu – na Gearbest za 1173 zł. Za taką kwotę to naprawdę dobry wybór. Smartfon w tej chwili nie trafił jeszcze do oficjalnej sprzedaży w Polsce, więc jego serwisowanie może być utrudnione, ale niedługo powinno się to zmienić, wtedy jednak cena będzie bliższa ofertom z Allegro – rzędu 1600 – 1800 zł.

WERDYKT: Ulefone Armor 6 odznacza się świetnym stosunkiem możliwości do ceny i za relatywnie niewysoką kwotę daje najważniejsze funkcje, jakich można oczekiwać po pancerniku. Jest ergonomiczny, odporny na trudne warunki, dość szybki, sprawny komunikacyjnie, ma sporo ciekawych dodatków, dobrą baterię, słabością jest trochę zbyt ciemny ekran (chociaż poza tym wyświetlacz jest świetny). To w tej chwili optymalny wybór dla użytkownika, który szuka uniwersalnego, wzmocnionego smartfona na co dzień i na wakacyjne wyprawy.

Czytaj też:

Ulefone Armor 6 – test i recenzja „króla pancerników”

Szukasz pancernego etui, a nie smartfona? Zobacz tu: hurtowania GSM.


Facebooktwitterredditlinkedinmail

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
VegetaAdrianeverecOlgierd Recent comment authors
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Olgierd
Gość
Olgierd

Fajny wpis, chyba zdecyduje się na armor 3(t), bateria dla mnie jest priorytetem. Pozdrawiam.

everec
Gość
everec

to lepiej kup doogee s80 taka sama bateria ale ma więcej funkcji ( ładowanie indukcyjne itp. )

Adrian
Gość
Adrian

Użytkuję AGM X2 naprawdę świetny sprzęt z baterią 6000mah Myślałem nad AGMX3 ten pancerniak jest naprawdę wydajnym,smartfonem nawet w porównaniu ze”zwykłą” konkurencją to górna półka,zniechęciła mnie trochę „mała”bateria”.Na razie czekam na jakiegoś x4 może się pojawi.

Vegeta
Gość
Vegeta

Dzięki za artykuł. Po rozbiciu kolejnego już telefonu chyba teraz trzeba się zdecydować na pancernika. Ten King Kong wygląda świetnie. Pozdrawiam.