Blackview BV4900s – bardzo tani pancernik z systemem Android 11 Go

W zeszłym roku firma Blackview wprowadziła budżetowy model BV4900 z Androidem 10, teraz ta sama konstrukcja powraca jako Blackview BV4900s z wyraźnie słabszą specyfikacją, ale też z systemem Android 11 Go, który powinien poradzić sobie nawet z 2 GB RAM.

Bardzo tanie pancerne smartfony mogą kusić wielu entuzjastów wzmocnionych konstrukcji, jednak zazwyczaj taki sprzęt wiąże się z marnymi parametrami użytkowymi. Nowy Blackview BV4900s jest słabszy niż zeszłoroczny poprzednik, ale może okazać się lepszym wyborem.

Blackview BV4900s umieszczony jest w obudowie o wytrzymałości IP68 & IP69K & MIL-STD-810G o wzmocnionych rogach, wykończony jest gumowanym, ułatwiającym chwyt tworzywem. Producent obiecuje wodoszczelność do 1,5 m przez 30 minut i wytrzymałość na upadki z wysokości 1,5 ma na twarde podłoże.

 

 

To telefon dla tych, którzy szykują nieco mniejszych konstrukcji. W obudowie o wymiarach 157,5 × 78,1 × 13,7 mm i masie 261 g znalazło się miejsce na ekran o przekątnej 5,7 cala i rozdzielczości HD+ (720×1440), co akurat przy tych rozmiarach nie powinno razić. Zabezpieczeniem wyświetlacza jest szkło Dragontrail.

 

 

Dotąd Blackview BV4900s przypomina poprzednika, różnice dostrzeżemy w środku. Moc do pracy dostarcza budżetowy układ Unisoc SC9863A (taktowanie do 1,6 GHz) w starym procesie litograficznym 28 nm (to niestety poważna wada), wspierany przez 2 GB RAM. Pamięci wewnętrznej jest 32 GM, można ją rozszerzyć za pomocą karty microSD 128 GB. Gdy przeczytałem o takim połączeniu, w pierwszej chwili złapałem się za głowę – to nie ma prawa działać!

Okazuje się jednak, że Blackview BV4900s pracuje pod kontrolą systemu Android 11 Go, czyli odchudzonej wersji systemu Google, zaprojektowanej do działania w telefonach z 2 GB RAM (a nawet mniej).

 

 

W porównaniu do wersji Android 10 Go system został jeszcze bardziej zoptymalizowany i przyspieszony, więc w sumie Blackview BV4900s może sprawniej działać niż podstawowy Blackview BV4900 z pełnym Androidem. System i aplikacje są oczywiście uproszczone, pozbawione wodotrysków, ale funkcjonalnie niewiele im brakuje. Producent dodał coś jeszcze od siebie i nazwał ten system Doke OS 2.0, ale tym się nie należy sugerować.

 

 

Blackview BV4900s ma hybrydowy Dual SIM (nano) i zapewnia łączność LTE 300 Mbps / 100 Mbps, Wi-Fi b/g/n, Bluetooth 4.2, lokalizację ułatwia GPS, GLONASS i Beidou. Zabrakło jednak NFC, drugim mankamentem jest wykorzystanie złącza microUSB, zamiast USB C.

Po budżetowym telefonie nie należy oczekiwać zaawansowanych aparatów – przedni ma 5 Mpix (f/2,2), z tyłu jest tylko jeden 8 Mpix (f/2,4), choć widać tam aż trzy oczka wyglądające jak obiektywy. Bateria o pojemności 5580 mAh ma niestety ładowanie tylko 5 V + 1,2 A (6 W). Jest też łasowanie zwrotne przez USB OTG.

 

 

Blackview BV4900s jest dostępny w różnych sklepach, np. na AliExpress czy w Banggood. W tym drugim smartfon kosztuje obecnie 396 zł (plus wysyłka, ale bez dodatkowych opłat jak VAT). W sumie, gdyby ktoś potrzebował taniego telefonu do podstawowych zastosowań, taki telefon z Androidem 11 Go nie musi być złym wyborem. Niepokoi tylko stary chipset 28 nm, który może niekorzystnie wpływać na czas pracy. Duże minuty to także brak NFC (ale w tej cenie to nie dziwi) oraz USB C.


Facebooktwitterredditlinkedinmail